#2 WŁOSY: MASAKRYCZNIE zniszczone


Cześć kochani! Tym razem post z już drugą częścią serii o włosach. Dzisiejszym tematem, będzie temat, który tak naprawdę zapowiadałam już od dawna, czyli kwestia moich zniszczonych do niedawna włosów.


W 5 i 6 klasie praktycznie codziennie sięgałam po prostownicę, i tak w przeciągu pół roku, moje włosy były w stanie tragicznym, dodając, że od zawsze miałam delikatne i wrażliwe.

Poniższe zdjęcie przedstawia stan moich włosów z października 2015.

Masakrycznie zniszczone!


Dopiero w gimnazjum mnie coś ocknęło i w czerwcu 2016 ścięłam włosy do ramion, w sierpniu wyglądały one tak:



A tak aktualnie wyglądają moje włosy:



Zawsze ciekawiły mnie włosy, ale odkąd je ścięłam, zainteresowałam się nimi o wiele bardziej. Nie są jeszcze w idealnym stanie, ale muszę być cierpliwa. Aktualnie je zapuszczam na bal gimnazjalisty, który przypada za półtora roku. Oczywiście nawilżanie i odpowiednie produkty były podstawą, ale o tym kiedy indziej :)

Regeneracja moich włosów trwała naprawdę długo, bo potrzeba im było co najmniej pół roku, na to, aby przywrócić je do w miarę normalnego stanu. Muszę popracować jeszcze trochę nad końcówkami. Dlatego wszystkich Was przestrzegam przed skutkami, jakie możemy odnieść prostownicą. Kolejny post o włosach będzie o moich włosowych trikach.


Jakie są Wasze historie z włosami?

Udostępnij ten post

54 komentarze :

  1. Też kiedyś miałam bardzo zniszczone włosy. Oleje, maseczki i zabezpieczanie włosów serum bardzo pomogło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak samo jak mi :) Nawilżanie to podstawa u przesuszonych i wręcz spalonych włosów :)

      Usuń
  2. Ja też miałam zniszczone włosy a co najgorsze puszącące się! Ścinanie włosów znacznie poprawia ich kondycję.

    mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie. Moje stale się puszą, a zwłaszcza gdy ich nie rozczeszę.

      Usuń
  3. Widać różnicę ;) Ja mam to szczęście, że mam proste, niskoporowate włosy, więc wyglądają na zdrowsze niż są w rzeczywistości ;) Największy problem mam z rozdwojonymi końcówkami. Staram się z tym uporać, ale to trochę jak walka z wiatrakami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że różnica jest spora. Ja mam trochę rozdwojone, ale bardziej zniszczone, dlatego muszę je dużo nawilżać. Zawsze chciałam mieć proste włosy, jednak moje mają skłonności do kręcenia i puszenia się.

      Usuń
  4. No ja też mam takie problemy z włosami ,że normalnie nie mogę.
    Ostatnio nie mogłam podnieść ich z wanny bo były takie ciężkie :)
    A ty kochana widzę ,że zmieniłaś szablon :)

    Zapraszam do mnie -klik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no zmieniłam ponieważ tamten był już dla mnie za nudny :) dodałam swoje gadżety itp aby nie wyglądało to na oklepane, bo dużo osób ma ten szablon :)

      Usuń
  5. Wow! Widać wyraźną poprawę. Moje włosy są niestety bardzo zniszczone suszarką i prostownicą :/ Muszę coś z nimi koniecznie zrobić.

    http://niepoprawnymakijaz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, sporo nad takim efektem pracowałam. Może nie jestem z nich jescze w 100% zadowolona, ale znacznie bardziej się lubimy :)

      Usuń
  6. Ale duża zmiana! Moje włosy niestety też nie są w jakiejś najlepszej kondycji, dlatego co jakiś czas staram się je podcinać - przynajmniej tyle robię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podcienianie jest bardzo ważne! Dlatego ścielam je dość mocno, a teraz nie mogę już sobie na to pozwolić, bo zapuszczam na bal gimnazjalisty.

      Usuń
  7. Moje włosy również były zniszczone. Na początku 1 gimnazjum zrobiłam sobie ombre, po tygodniu włosy zaczeły mi wypadać po miesiącu już nie było ombry, w drugiej podciełam je do ramion. Aktualnie zapuszczam :)

    http://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia:D ja zawsze bardzo chciałam mieć długie włosy, zawsze mi się podobały.

      Usuń
  8. Tak wiele osób nie rozumie ile zła niestety robią te wszystkie gadżety. Co innego raz na jakiś czas. Za to już coraz lepiej wyglądają u Ciebie :)

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ubolewam nad tym, że dopiero tak późno z tego zrezygnowałam:P dziękuję:)

      Usuń
  9. Dobrze, że zrezygnowałaś z prostowania i zadbałaś o włosy. To mimo wszystko bardzo ważne. Ja nigdy nie używałam prostownicy regularnie i nie mam zamiaru. Po siostrze widzę jak niszczy włosy i nie chcę tego. Końcówki staram się podcinać co jakiś czas, więc nie są w tragicznym stanie :) Długo zapuszczałam i w pewnym momencie sięgały mi prawie do pasa. Było to jednak męczące i postanowiłam je ściąć. Teraz są trochę dłuższe od twoich. Czekam na kolejnego posta z tej "serii". Pozdrawiam
    ludziesamotni.blogspot.com
    curiousthingsm8.blogspot.com - blog kolegi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety to ja byłam tą siostrą na którą patrzyła moja siostra jak niszczyłam swoje włosy :) w dodatku jeszcze dość nie porządną prostownicą. Niedługo kolejne posty z tej serii, pewnie będą 1-2 w ciągu miesiąca:)

      Usuń
  10. Wszystkiego należy używać z umiarem. prostowanie raz na dwa miesięcy nie szkodzi,a le codzienne już tak. Ja zniszczyłam sobie włosy przez bardzo silny szampon, który musiałam stosować, przez co ścięłam włosy do ramion. No i jeszcze stres sprawił, że włosy mi wypadały całymi garściami.
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, zwłaszcza jak robiłam to codziennie i nie wiedziałam jakie mogą być tego skutki. Oj słyszałam o takich szamponach, są też takie, które należy stosować codziennie np. jak ma się alergię.

      Usuń
  11. Pofarbowałam kiedyś włosy na czerwono - nie zeszły w dwa tygodnie tylko w pół roku. Co do prostowania, prostuję, ale rzadko.
    Mój blog♡

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie używałam tak dużo lokówek/ prostownic ale teraz zauważyłam, że dosyć często używam suszarki :/ muszę to ograniczyć.
    Ja w obecnym momencie również zapuszczam włosy i mam bardzo podobnej długości do ciebie.
    Ale widać u ciebie znaczną poprawę kondycji włosów oraz jak urosły! Ja bym bardzo chciała by moje włosy rosły szybciej ♥
    Ja nie wiem czy będę mieć bal gimnazjalny ponieważ w mojej szkole go nigdy nie było :C
    Czekam na kolejne posty z serii ♥
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dobrze, że widać poprawę:) ja nie suszę włosów ponieważ myję je wieczorem i przez noc zdąża wyschnąć. Także punkt dla mnie :) ja bardzo bym chciała, aby szybciutko mi rosły:)

      Usuń
  13. Ja nie chodzę często do fryzjera, bo zawsze ktoś coś spieprzy a potem muszę ratować swoje włosy. Ja nie stosuję maseczek ani innych sklepowych specyfików, co prawda ostatnio zamieniłam tylko szampon na inny, bo właśnie jestem w trakcie ratowania koloru swoich włosów...
    Pozdrawiam ;)
    Tak Po Prostu BLOG [klik]
    Zapraszam w wolnej chwili do mnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak już podcinam włosy, to robi mi to zazwyczaj mama, w domu. Powodzenia w ratowaniu :) !

      Usuń
    2. Dzięki ! Powoli do przodu :)

      Usuń
  14. Ja prostowałam włosy codziennie przez rok i bardzo się zniszczyły.Wykonałam keratynowe prostowanie i jest już lepiej.Zabieg polecam,będę go powtarzać co pół roku :)

    https://zwyczajnaminika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słyszałam o nim wielokrotnie i bardzo chciałabym z niego skorzystać, jednak wiem, że moi rodzice się na to nie zgodzą.

      Usuń
  15. Ja nie używam prostownicy, ani nie suszę włosów. Mam je z natury proste jak druty. Nie miałam żadnych jakiś sytuacji związanych z włosami. W marcu w tamtym roku oddałam je na fundację i teraz zapuszczam. Naprawdę widać, że włosy ci się poprawiły.

    https://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oddanie włosów na fundację to dobra sprawa, jednak moje włosy rosną dość wolno i są delikatne, więc pewnie nie mogłabym ich oddać. Marzę o prostych włosach :) także zazdroszczę!

      Usuń
  16. Masz teraz śliczne włosy! Obserwuję!
    Ja codziennie prostuję włosy i niestety farbuję...
    Jednak moje nie są w najgorszym stanie, więc mam szczęście.

    OdpowiedzUsuń
  17. No to masz szczęście, że tak dużych skutków nie widać! Dziękuję kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Rzeczywiście wielka różnica między tymi zdjęciami!
    Moje nie są chyba zniszczone bardzo, bo nie używam suszarki i prostownicy.
    Ale nie lubię ich bo są rzadkie i dłuugo rosną.

    http://live-telepathically.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, moje też długo rosną i wymagają duuuuzo uwagi aby wyglądały dobrze :)

      Usuń
  19. Rzeczywiście Twoje włosy były tragiczne. Ale z czasem ich stan się polepszy. Trzeba tylko dbać o nie.

    Pozdrawiam, nataa-natkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja od kiedy ścięłam włosy też zaczęłam bardziej o nie dbać.
    Pozdrawiam,
    Urban Vagabond

    OdpowiedzUsuń
  21. O matko :O A uzywałas jakiś płynów do prostowania tych ochronnych?
    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/01/winter-black-and-gray-outfit.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym okresie prostowania właśnie żadnych!!

      Usuń
  22. Widać różnicę i to znaczną, ja zawsze unikałam prostownicy czy lokówki, stawiałam na kręcenie włosów w bezpieczny dla nich sposób, naprawdę współczuje osobą które mają ciągłe problem z rozdwojonymi końcówkami

    poznacswiatl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Widać dużą różnicę :o Ja rzadko używałam prostownicy ale ostatnio zaczęłam częściej z niej korzystać. Jednak przed prostowaniem odpowiednio zabezpieczam włosy i jak narazie nie widzę żadnych znisczeń :D
    Mój blog - Klik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie ogromny błąd popełniałam bo niczym nie zabezpieczałam ich :oooo

      Usuń
  24. Niestety mam podobny problem, prostuję włosy oood jakichś 10 lat... Nie umiem jej odstawić, mimo że mam kręcone włosy to nie potrafię się do nich przekonać. Może kiedyś. Do tego rozjaśnianie, farbowanie i różne eksperymenty, ale o dziwo nadal je mam i jeszcze mi nie wypadły :D
    Gratuluję efektu i powodzenia w dalszej regeneracji. Polecam olej kokosowy.

    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej zazdroszczę, moje po pół roku były już tragiczne! Oleju kokosowego nie używam.

      Usuń
  25. Polecam bardzo maskę do włosów z loreala, z każdymi włosami sobie poradzi :)
    Pozdrawiam, www.juullkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. jejku, naprawdę widać poprawę. swego czasu (też w gimnazjum!) miałam obsesję na punkcie prostowania włosów, więc też skończyły w tragiczny sposób i do teraz żałuję tego jak je traktowałam, chociaż są znacznie dłuższe i zdrowsze, a także każdy fryzjer się nimi zachwyca. ale wiem co czujesz, więc życzę powodzenia, pamiętaj o tych wszystkich maseczkach, ale nie zapominaj o piciu dużej ilości wody i dobrym, zdrowym odżywianiu, bo to też ważne.

    jeśli znajdziesz moment - zapraszam do siebie na pierwszy post:
    http://mlkstars.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, odżywianie jest bardzo ważne, a wody piję sporo, bo w moim domu do picia przeważnie jest właśnie woda mineralna. Cieszę się że ktoś wie jak to jest odbudować tak zniszczone włosy:) wpadam zobaczyć twój nowy blog!

      Usuń
  27. Ja staram się dbać o swoje włosy i nie prostuje ich za często chociaż bardzo lubię gdy są proste. Myślę nad zabiegiem keratynowym. ➥ przewrotowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Mamy okazję zobaczyć Pani bloga po raz pierwszy, na pewno będziemy zaglądać częściej! ❤️ Zapraszamy Panią i czytelników do wzięcia udziału w konkursie walentynkowym, w którym można wygrać perfumy Carolina Herrera Good Girl, Armani Acqua Di Gio Profumo oraz voucher. Pozdrawiamy! http://wisebears.pl/konkurs-walentynkowy/

    OdpowiedzUsuń
  29. Widać, że mocno przyłożyłaś się do pielęgnacji swoich włosów :)


    Zapraszam do obserwowania:
    KLAUDENCJA.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja na szczęście z natury mam proste włosy i nie muszę katować ich prostownicą ;)


    Kinga Dobrowolska – blog
    Zapraszam serdecznie ♥

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja bardzo lubię dbać o włosy :)
    Mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Przepraszam, ale jedyne co mi chodzi po głowie po zobaczeniu twoich zdjęć to:

    OJEJEJEJEJEJEJEJEJEJU JAKI PUUUUUSZEK :3

    Pozdrawiam!
    Czarny Kotyszek

    OdpowiedzUsuń

-Zapraszam do wyrażenia swoich myśli w komentarzu. Niech będzie on związany z treścią postu.
-Przyjmuję krytykę, ale tylko uzasadnioną :)
-Nie wymieniam się obserwacjami, obserwuję blogi, które mi się spodobają.
-Czytam wszystkie komentarze i odwiedzam blogi
-Jeśli masz jakieś pytanie, to napisz, a na pewno odpowiem Ci w komentarzu, lub jeśli wolisz prywatnie-napisz na e-mail (podany w zakładce ''kontakt i współpraca'')
-Przyjmuję nominacje i jestem otwarta na wszelkie propozycje !

~ Pozdrawiam, Ola :)